Pierwsza większa ryba z wód nizinnych


Na samym wstępie chcę przeprosić za to, że film nie został opublikowany tak jak deklarowałem w ostatnim nagraniu, dwa tygodnie temu tylko teraz. Zostało to spowodowane nie wyholowaniem odpowiedniej ryby. W prawdzie zahaczyłem okonka ale stwierdziłem, że jest to niewystarczający okaz na cały film. Moim zdaniem pokazywanie tylko i wyłącznie wałów przeciwpowodziowych lub prostego odcinka rzeki bez najmniejszej falki nie zainteresowałoby większości widzów, nie mówiąc już o skleceniu odpowiedniego komentarza.
Na początku założyłem pokracznego żuczka i rzucałem w miejsce gdzie spławiało się coś większego. Niestety po kilku rzutach poplątałem zestaw.
Rozplątywanie jest pokazane z uwagi na Pana, który wrzucał patyki w wodę swojemu pupilowi. Dopiero po dobrych 15 minutach rzucania skończyło mu się drewno.
Oczywiście żyłki rozplątać się nie udało i zmieniłem żuka razem z miejscem na wysepce.
Pomimo widocznych ataków na drobnicę, stosunkowo celnych rzutów oraz zmiany ubarwień wcześniej wspomnianych piankowych robaków, efekt był mizerny.
W końcu zacząłem wiązać muchy działające w Kotlinie Kłodzkiej.
Po kilku rzutach suchą muchą udało się zaczepić osobnika, który chyba był boleniątkiem, ale nie jestem do końca pewny więc w razie pomyłki proszę o poprawienie mnie w komentarzach.
Następnie założyłem nazywaną przez starszych kolegów z Kotliny brzydką muchę (parkinsona), na którą miałem kilka brań ale nic nie przyciąłem.
Na sam koniec wędkowania wróciłem do miejsca z pierwszych kadrów filmu. Przy użyciu muchy, która została nagrana w odcinku Pokręcone Nakręcone 8. wyholowałem swojego pierwszego sporego bolenia o długości 48,5 cm. Po szybkim zdjęciu i zmierzeniu oczywiście wrócił do wody.

Na chwilę obecną mam już nagrane materiały na dwa kolejne filmy.
Pierwszy z nich nie będzie zbyt długi i nie pokaże spektakularnych ryb, ale przedstawi piękno polskiej natury. Natomiast w drugim na pewno pojawi się ładny kleń.

Jeśli jesteś zainteresowany tego typu treścią to zasubskrybuj mój kanał na YT i naciśnij dzwonek by być na bieżąco!
Dodatkowo możesz odwiedzić grupę na facebooku i profil na instagramie.

2 myśli na temat “Pierwsza większa ryba z wód nizinnych

  1. Fajna stronka, widać człowieka z pasją. Nie da się ukryć, że geny dziadka zaowocowały.
    Gdybyś był zainteresowany boleniami (choć to już końcówka sezonu na nie), albo naprawdę dużymi jaziami (ale to dopiero w przyszłym sezonie), to masz moje zaproszenie. Oczywiście – mówię o łowieniu na muchę.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz